czwartek, 12 czerwca 2014

Niebezpiczne pasożyty wewnętrzne I - Tęgoryjec

W tej serii pragnę przedstawić 3 najbardziej groźne dla Nas i dla naszych pupili pasożyty. Dzisiaj zajmiemy się TĘGORYJCEM.

Tęgoryjce należą do rodziny obleńców. Zalicza się je do gromady nicieni. Zazwyczaj występują w krajach klimatu tropikalnego i subtropikalnego. Tęgoryjec psi może mieć długość aż 21 mm. Pasożytuje on w jelitach ssaków drapieżnych, takich jak psy i koty. Nazwa tych pasożytów związana jest z ich szczegółową budową. Umożliwia im ona przyczepianie się do błony śluzowej jelita cienkiego swojego żywiciela.

JAK ZARAŻAJĄ SIĘ ZWIERZAKI?
  • Larwami: Bezpośrednio połykając z gleby, przez żywicieli nieswoistych (myszy)
  • Przez skórę: Aktywne wnikanie larw
 OBJAWY U ZWIERZĄT:
  • Bezobjawowe
  • Niedokrwistość
  • Krwotoczne zapalenie jelit
  • Zapalenie płuc
  • Miejscowe zapalenie skóry na łapach
DIAGNOZA U ZWIERZĄT:
  • Jaja tęgoryjca w odchodach
  • Odchody ze śladami krwi

JAK ZARAŻAJĄ SIĘ LUDZIE?
  • Przez skórę: Aktywne wnikanie larw
OBJAWY U LUDZI:
  • Stany zapalne skóry


x Agnes

sobota, 7 czerwca 2014

WSZYSTKIEGO NAJ!!!!


Trzy lata temu na świat przyszedł mój najwspanialszy przyjaciel -
Maksymilian Frugo.
Było to przeznaczenie, gdyż tego samego dnia obchodziłam moje szesnaste urodziny.
Teraz mój grubasek jest już dużym i wyrośniętym psiakiem, którego kocham najbardziej na świecie <3

czwartek, 5 czerwca 2014

Korrida - mord z zimną krwią

Kolejny słoneczny dzień w Hiszpanii. Ludzie kupują bilety i zajmują miejsca na Arenie. Zaraz ma rozpocząć się sport, który większość z nich uważa za coś wspaniałego. Wszyscy wiwatują i krzyczą, gdy na środek wychodzi torreador... a potem rozpoczyna się prawdziwy mord z zimną krwią.

Korrida jest wyjątkowo popularna w Hiszpanii. Chyba każdy zna ten typ 'sportu'. Szkoda tylko, że nie wszyscy zdają sobie sprawę, iż podczas jednego takiego występu tragiczną śmiercią ginie jeden byk.

Dlaczego?
Na początku torreador drażni byka i prowokuje go do ataku. Po nim tzw. pikador wbija lancę w unerwiony garb byka, a po nim piesi wybijają w to samo miejsce krótsze włócznie. Ma to na celu całkowite zmęczenie zwierzęcia oraz osłabienie mięśni karku, aby matador mógł szpadą zabić niewinne stworzenie, które cierpi jedynie przez próżność człowieka. Obrzydliwe jest również to, iż jeśli matadorowi uda się zabić byka za pierwszym razem - może na pamiątkę odciąć zwierzęciu ucho lub ogon.

Nie wiem, dlaczego ludzi bawi wykrawanie się zwierzęcia oraz torturowanie go. Spór o korridę trwa od dziesięcioleci i na szczęście została już zniesiona w 2012 roku. Niestety, ale mimo tego czasem odbywa się jeszcze ten ohydny mord.

Jesteś zwolennikiem korridy? W takim razie zobacz sobie z bliska, co sprawia Ci tak ogromną radość. Mam nadzieję, że dzięki temu się zastanowisz, czy aby na pewno to piękny sport:






 Dalej jesteś z siebie dumny? Jeśli tak, to
nie masz prawa nazywać się mianem człowieka!

x Agnes

środa, 4 czerwca 2014

Oczami Maksia cz. I - Czyli co nieco o labkach

Pragnę rozpocząć krótką serię zainspirowaną jedną z moich najukochańszych ras psów, a mianowicie labradorów. Będę tu opisywać labki, jak je wychować, ciekawostki z ich świata oraz trening.

Na samym początku krótka charakterystyka.

LABRADOR RETRIVER

Maks i jego pierwsza zimna :>


 Jedna z najbardziej popularnych ras psów na całym świecie. W styczniu 2013 roku zostały ogłoszone najpopularniejszą rasą świata. Jednakże obecnie pozycja ta mogła się nieznacznie zmienić.
Ich przyjazne nastawienie sprawia, iż mogą być wspaniałymi przyjacielami i stróżami nie tylko dla dorosłych, ale i dzieci.






Labradory są nieco podobne do Goldenów i niestety często uważa się, iż obie te rasy są tym samym. Nieprawda. Labki są zaliczane do psów kategorii sportowe, myśliwskie i tropiące. Pochodzi z Nowej Fundlandii (nie z wyspy Labrador, jak może na to wskazywać jego nazwa) i jest nazywany psem Świętego Jana. W ich żyłach płynie krew pierwotnych psiaków Wikingów oraz Indian dlatego mimo niezbyt dużej wielkości są potężne i masywne. Pierwotnie labki były wykorzystywane przez rybaków do pracy przy sieciach oraz myśliwych. Do Europy trafiły w 1815r., gdzie rybacy zaczęli sprzedawać swoje psy Anglikom. Z natury nie jest on złośliwym ani agresywnym psem. Doskonale nadaje się na 'domowiaka', w którym jest gromadka dzieci. Są podatne na szkolenia. To bardzo, ale to bardzo inteligentne psy, które również zyskały popularność jako przewodniki, czy pracujące w policji. Labradory cechuje głównie wspaniały węch, dociekliwość oraz... niepohamowana energia i chęć zabawy. Uwierzcie mi na słowo, powiedzenie, iż są to wieczne szczeniaki sprawdza się :)

Jak wspomniałam wyżej, rasa ta idealnie nadaje się na psa domowego, gdyż jego kolejnymi wspaniałymi cechami jest opiekuńczość, spokojny charakter oraz wesołe usposobienie. Jednakże należy pamiętać, iż labradory potrzebują solidnej porcji ruchu, gdyż niestety są wliczane w rasy podatne na otyłość. Należy też zwracać uwagę na ich opadające uczy, gdyż ze względu na zamiłowanie do wody i utrudnienie dostania się powietrza, często dochodzi do ich zapaleń.

Labek w pigułce:
WZROST: 53 - 61 cm
WAGA: 25 - 37 kg
PRZECIĘTNA DŁUGOŚĆ ŻYCIA: 10 - 12 lat
POCHODZENIE: Kanada
DOSTĘPNE UMASZCZENIA: Czarne, brązowe, białe oraz biszkoptowe
OPIS: Pies mocnej budowy z nieco wydłużonym tułowiem, silnie umięśniony. Mocna głowa, opadające uszy o średniej wielkości, wesoło noszony ogon. Sierść jest krótka, prosta i twarda.

sobota, 31 maja 2014

Rasy uznane za agresywne

Chyba każdy z Nas wie, iż nie ma 'agresywnej' rasy psa. Wszystko zależy od człowieka i od tego, jak wychowa swojego pupila. Jednakże są pewne rasy podatne na 'agresję', które są przeznaczone głównie dla doświadczonych hodowców. Dziś pragnę Wam je przedstawić:

Numer 1 - Amerykański pitbull terrier

Numer 2 - Pies z Majorki

piątek, 23 maja 2014

4 CECHY CZYNIĄCE Z KLESZCZA ZABÓJCĘ

1. Kiedy kleszcz przyczepia się do skóry psa, przecina podskórne naczynia krwionośne i pobiera wypływającą z nich krew.

2. Ślina kleszczy zawiera substancje hamujące krzepnięcie krwi. Umożliwia to kleszczowi nieprzerwane pobieranie krwi z organizmu zaatakowanego psa.

3. Ślina kleszczy może być nośnikiem patogenów będących przyczyną wielu niebezpiecznych chorób wektorowych takich jak:
   - babeszjoza *
   - borelioza *
   - anaplazma
   - odkleszczowe zapalenie mózgu
   - inne

4. Kleszcze mogą zostać przyczepione kilka dnia, ale zainfekowanie zwierzęcia może nastąpić prawie natychmiast. Dlatego odstraszanie kleszczy i sprawdzanie pupila jest tak ważne.

* O obydwóch chorobach pisałam w tym poście.

sobota, 17 maja 2014

Profilaktyka - dlaczego warto kastrować/sterylizować zwierzaki?

Jak wiemy, posiadanie maluchów jest naprawdę fantastycznym uczuciem. Kilku tygodniowe, czy miesięczne urwisy, to coś, o czym marzy każdy miłośnik zwierząt. Jednak jeśli nie planujemy zakładania hodowli, powinniśmy zadbać o bezpieczeństwo naszych pupili.

Dlaczego warto wykastrować kota/wysterylizować kotkę?

Przede wszystkim, zapewniamy naszemu kotu dwa razy dłuższe życie, ponieważ:
- zostaje zmniejszona chęć oddalania się od domu
- zmniejsza się ryzyko ran powstających w wyniku walk między samcami
- zmniejszamy ryzyko:
   a) zakażeń macicy
   b) zachorowania na ropomacicze
   c) zachorowania na nowotwór gruczołu mlekowego
   d) zachorowania na prostatę

Czym skutkuje kastracja/sterylizacja?
Oczywiście zmianą w zachowaniu... na lepsze. Dzięki zabiegowi eliminujemy chęć znaczenia terenu moczem oraz (w przypadku kotek) charakterystycznego pomiaukiwania w okresie rui. Jeśli natomiast chodzi o samców, zmniejszamy agresję między dwoma osobnikami.


Dlaczego warto wykastrować psa/wysterylizować sunię?


Jak w przypadku kotów, przedłużamy naszemu pupilowi życie, ponieważ:
- zmniejszamy ryzyko rozwoju nowotworów jąder, jajników oraz ciąży urojonej*
- w przypadku wczesnej sterylizacji, zmniejszamy ryzyko rozwoju nowotworu gruczołu mlekowego
- eliminujemy ryzyko zachorowania suni na ropomacicze


Czym skutkuje kastracja/sterylizacja?
Dzięki zabiegowi, minimalizujemy chęć ucieczek. Tak samo, jak w przypadku kotów, zmniejszamy agresję między samcami oraz eliminujemy możliwość wystąpienia ciąży urojonej.

Kiedy należy przeprowadzić zabieg?

Jak w większości przypadków, najlepiej u młodych osobników. Podczas zabiegu organizm jest obciążony dużą dawką znieczulenia, pupil jest wprowadzany w stan uśpienia. Jeśli chcemy wykastrować/wysterylizować starsze zwierzę musimy liczyć się z ryzykiem, iż może nam się później nie wybudzić. Termin zabiegu zawsze wyznacza lekarz weterynarii.

O czym należy pamiętać przed/kilka dni po/całe życie po zabiegu?

PRZED: Należy przestrzegać wszystkich zaleceń, jakie przekazał nam weterynarz.
KILKA DNI PO: Należy zapewnić zwierzakowi spokój oraz kontrolować jego apetyt, gdyż po zabiegu na pewno będzie on zwiększony.
CAŁE ŻYCIE: Stosować dla zwierzęcia odpowiednią dietę.

Ceny kastracji/sterylizacji się wahają. Zależy to od gatunku, rasy i masy zwierzęcia.

* Jest to fizjologiczny stan występujący u niewysterylizowanych suk najczęściej między 50 a 80 dniem po cieczce (jest to mniej więcej czas trwania ciąży u psów).

niedziela, 4 maja 2014

Babeszjoza i borelioza - czemu są takie groźne?


Kleszcze - jedno z największych utrapień dla posiadacza zwierzaka. Pojawiają się głównie na początku wiosny i jesieni, ale tak naprawdę trzeba na nie uważać cały rok - TAK, w zimę również pojawiają się pojedyncze przypadki. Nie da się ich utopić, ani całkowicie wytępić. Za te zarażone i przenoszące choroby możemy podziękować naszym wschodnim sąsiadom, gdyż to oni sprowadzili do Polski te potwory.

Nie wiem, czy zdajecie sobie z tego sprawę, ale ludzi, psy i koty nie zawsze atakują te same kleszcze. Są różne rodzaje - pospolity, łąkowy, psi i 18 innych. Trochę się od siebie różnią, ale są tak samo niebezpieczne. Trudno je odnaleźć zanim uda się im wpić w skórę. Najczęściej wybierają ciepłe miejsca, w których łatwo uda się im przyczepić i zacząć pić krew. Dlatego zawsze po spacerze trzeba dokładnie obejrzeć swojego pupila. Szczególnie należy zwracać uwagę na pachwiny, pysk i wnętrze uszu, gdyż tam te pajęczaki najczęściej żerują.

No dobrze, ale oprócz tego, że trudno je znaleźć, dlaczego są tak niebezpieczne?

Odpowiedzi są dwie - borelioza i babeszjoza. O tej pierwszej słyszy się rzadziej. Choroba ta potrafi się rozwijać przez 6 miesięcy. Nawet długotrwałe leczenie może niestety nie wystarczyć, a nawet jeśli uda się zwierzaka wyleczyć - trzeba mieć się na baczności, gdyż borelioza potrafi się przyciszać i ponownie atakować w najmniej oczekiwanym momencie. Oczywiście chyba nie muszę mówić, iż starsze zwierzęta gorzej znoszą ową chorobę?

Czym przejawia się borelioza i co ją wywołuje?
Może najpierw druga część pytania. Ową chorobę pupil zawdzięcza kleszczowi pospolitemu, który przy ukąszeniu wprowadza do krwiobiegu zwierzaka bakterie, które atakują wiele narządów wewnętrznych. U zwierzaków nie ma tzw. 'wędrującego rumienia', który można dostrzec u człowieka. To dodatkowo utrudnia ewentualne (i wczesne!) wykrycie choroby.
Czym się przejawia borelioza? Przede wszystkim potwornym bólem stawów, ich opuchnięciem oraz kulawizną. Pupil również jest osowiały i nie chce pić ani jeść.

Jak wspomniałam wcześniej, rozpoznać tą chorobę jest bardzo trudno i dodatkowo wiążą się z tym ogromne koszty. Rozpoznanie choroby polega albo na pozyskaniu wymazu z stawu, albo wymazu z miejsca ukąszenia kleszcza. Po leczeniu, jak napisałam wcześniej, trzeba cały czas obserwować naszego kochanego przyjaciela.

Tak, jak borelioza nie jest popularna, tak z babeszjozą spotykam się co najmniej raz podczas każdego pobytu u weterynarza. Chorobę tą jest w miarę łatwo i szybko wykryć. Rozwija się ona maksymalnie do miesiąca. Należy pamiętać, iż zwierzak nie uodparnia się na choroby odkleszczowe. Wprost przeciwnie, każda przebyta choroba tego typu zostawia na narządach wewnętrznych ślad. Dlaczego warto jest znać i umieć rozpoznawać objawy babeszjozy? Powiem Wam na swoim przykładzie.

Gdy dostałam Maksia, miał zaledwie 3 miesiące. Nie wiedziałam wtedy, jakie ryzyko mogą powodować te maleńkie pajęczaki. Myślałam sobie 'Pff, mój gruby potworek jest milion razy większy i cięży od stada kleszczy, więc nic nie mogą mu zrobić'. Nic bardziej mylnego. Gdy Maksymilian zachorował na babeszjozę pierwszy raz (miał wtedy ok. 6 miesięcy), weterynarz dawał mu małe szanse na przeżycie. Jak to powiedział, 'jest już jedną łapą tam'. Nawet nie wiecie jak przeżyłam tą wiadomość. Szesnaście lat marzyłam o psie, a gdy go wreszcie dostałam okazało się, że mogę go stracić. Pamiętam, że ten dzień spędziłam tylko z nim oraz przepłakałam wtedy całą noc. Nie życzę żadnemu z Was czegoś takiego. Serce boli jak nie wiem. Na szczęście po dwóch dniach mój maluch wyszedł z tego i od tamtej pory go sprawdzałam oraz czytałam wszystko o tych wstrętnych pajęczakach. Ale niestety, kleszcz to strasznie wredna istota. Jakieś 3 tygodnie temu Maks zgubił swoją obrożę przeciw kleszczową i niestety nie zauważyłam, iż na szyi siedział mu wpity potwór. Oczywiście go wyjęłam (dla tych, którzy nie wiedzą: Kleszcza absolutnie nie można wyrywać!!!! Należy użyć pęsetki lub specjalnego sprzęciku, ja swój kupiłam za 4zł w sklepie zoologicznym, i okręcać go w przeciwną stronę niż wskazówki zegara. Po wyjęciu należy również sprawdzić, czy wyciągnęliśmy całego kleszcza tj., czy ma on otwór gębowy - jeśli tak, to połowa sukcesu już za nami). Dzięki mojemu doświadczeniu od razu zdałam sobie sprawę, że Maks ponownie przechodzi babeszjozę. Dzięki temu w tym samym dniu, w którym choroba się pojawiła, rozpoczęto leczenie i na następny dzień mój potworek był zdrowy. Więc widzicie jak ważne jest wcześniejsze przygotowanie się do posiadania pupila.

Babeszjoza przejawia się podobnymi objawami co borelioza. Zwierzę jest apatyczne, nie chce jeść ani pić oraz ma wysoką gorączkę, ok. 40 stopni. Wszystkie te objawy mogą się pojawiać w zaskakująco szybkim tempie. W jednej chwili zwierzak może się z nami bawić, a już po dziesięciu minutach stać się apatyczny. Samemu się nie upewnisz, czy Twój pupil faktycznie choruje. Weterynarz musi przeprowadzić badanie krwi i sprawdzić postęp choroby. Robi to na podstawie sprawdzenia ilości płytek krwi i erytrocytów, gdyż to one są wpierw atakowane.

Jak wygląda leczenie babeszjozy? Na początku czworonóg dostaje kroplówkę, której głównym zadaniem jest spowodowanie spadu gorączki. Lekarz zazwyczaj wzbogaca ją o jakieś witaminy wspomagające nerki i wątrobę. Po podaniu kroplówki nasz pupil dostaje serię trzech zastrzyków, z których ostatni jest najgorszy, nawet po rozcieńczeniu wodą. Dlatego dobrze by było, gdyby podczas wizyty u weterynarza i leczenia babeszjozy był ktoś silny, kto utrzyma zwierzaka (oczywiście mam tu na myśli jakiegoś dużego pupila).

Jeśli następnego dnia wszystko będzie w porządku, czworonóg otrzymuje jeszcze dwa zastrzyki (bez tego ostatniego) oraz dostajemy tylko leki na trzy dni i choroba pokonana. Jeśli nie mamy tyle szczęścia, leczenie zastrzykami trwa nadal.

A więc w dużym skrócie, borelioza i babeszjoza są niezwykle groźne głównie dlatego, że podczas wykrycia owych chorób często już jest za późno. Wynika to również z niewiedzy właścicieli. Dlatego, jeśli mamy zwierzę, ważne jest edukowanie się pod kierunkiem groźnych chorób oraz tego, co lub kto je wywołuje. Oczywiście możemy zabezpieczać naszych przyjaciół. Są różne krople (Advantix, Fiprex) oraz obroże (np. te od Bayera). Różnica polega na tym, iż zakraplać psa trzeba co miesiąc, a obroża chroni do 6 miesięcy. Pamiętajcie jednak, że każde zwierze inaczej 'współpracuje' z tymi środkami. Dla jednego zwierzaka działają krople Advantix, a na drugiego natomiast obroża. To Wy musicie odszukać ten właściwy preparat. Należy również pamiętać, iż większość kropli kleszczy nie odstrasza. Mają one jedynie za zadanie ususzyć pajęczaka, gdy wpije się w naszego pupila, aby był na nim jak najkrócej oraz by maksymalnie zmniejszyć ryzyko zachorowania.


Mam nadzieję, iż post się przydał. Macie pytania? Zapraszam do komentarzy.

xo Agnes

Krótki wstęp

Witam wszystkich miłośników zwierząt - zarówno tych dużych, jak i małych. Jestem Agnes i od roku pracuję jako wolontariusz w klinice weterynaryjnej. Długo zastanawiałam się na założeniem tego typu bloga, ale uznałam, iż może to być świetny pomysł i zabawa. Jak możecie przeczytać w kolumnie 'O mnie', od zawsze jestem wielką miłośniczką i obrończynią praw zwierząt. Nie traktuję ich jak moich poddanych, ale przyjaciół. Wolę spędzać czas z nimi, niż z ludźmi. Nie są one tak kłamliwe, zdradzieckie, złośliwe i wrogie jak nasz gatunek. Nie niszczą czegoś tak pięknego, jak natura. Właśnie za to, i za wiele więcej, je kocham.

Mam nadzieję, iż blog Wam się na coś przyda i zostaniecie ze mną na dłużej.

xo Agnes